Od mniej więcej roku na blogowym serwerze kurzył mi się przegląd kolejowy z zeszłorocznego spaceru. Opublikowałem taki po spacerze z 2018 (tutaj i tutaj), więc to już coś na kształt świeckiej tradycji, a w końcu tradycje trzeba szanować. Tym bardziej, że mijające lato było turystycznie jakby "nieco" mniej wyczynowe, więc sobie dla inspiracji trochę powspominam.


