środa, 16 sierpnia 2017

Kilometr 984, Drezno

Wiadomość pojawiła się nagle i obiegła Drezno lotem błyskawicy. Dotąd sprawa była znana tylko wąskiemu gronu: na wypadek niepowodzenia lepiej było nie ogłaszać jej zbytnio własnym poddanym. Część wiedziała, ale miała też świadomość, że szanse na sukces mają raczej konkurenci. Tymczasem dobrą nowinę ogłoszono oficjalnie: Fryderyk August Wettyn, książę elektor Saksonii został wybrany królem Polski. 


wtorek, 15 sierpnia 2017

Kilometr 905, Rumburk

Miałem możliwość w czasie tej wycieczki odwiedzić wszystkie trzy "wypustki", które wystają z Czech po ich północnej stronie. Jedną tworzy Śląsk, drugą rejon Frydlantu, trzecią okolice Rumburka i Šluknova. Ten ostatni ma nawet swoją nazwę: Šluknovský výběžek. Nie jest to blog kulinarny, więc nie będę pisał o gastronomicznych zaletach tego pograniczego miasta. Skupię się na jednym z symboli kontrreformacji, który obejrzałem w Rumburku właśnie. 


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kilometr 886, Herrnhut

Niedaleko od Nysy, już na terenie niemieckiego kraju związkego Saksonia, ale wciąż na Górnych Łużycach leży Herrnhut. Już sama nazwa, którą możemy przełożyć na polski jako "Opiekę Pana" każe podejrzewać, że odwiedziłem niezwykłe miejsce. Szedłem tam szlakiem przez piękny las, ozdobiony współczesnymi rzeźbami. Już z Drezna, walcząc z osobliwym układem niemieckiej klawiatury pozwolę sobie o tym miejscu dwa słowa napisać. 


niedziela, 13 sierpnia 2017

Notatka zastępcza

Podobnie jak przed paroma tygodniami na czeskim Śląsku, tak i teraz od dłuższej chwili nie mam dostępu do komputera. Skoro socjalizm wymyślił etykiety zastępcze, to ja - również walcząc bohatersko ze stworzonymi przez siebie problemami - publikuję zastępczą notatkę. Byłoby wszak dziwnie, gdybym milcząc przez kilka dni objawił się nagle za Dreznem. O przejściu Kwisy już pisałem, to jednak nastąpiło we środę; tekst był w piątek.  Przez polsko-czesko-niemieckie pogranicze dotarłem w czwartek wieczorem do Herrnhut, stamtąd w piątek do czeskiego Rumburka. Wczoraj nadrabiając spowodowane przez burze zaległości zagłębiłem się już w ziemie saskie. W historycznej Saksonii będę już do końca tego spaceru, przecież Wittenberga to historyczna saska stolica. To doniesienie piszę na rynku w Stolpen, ilustrując je zdjęciem milowego słupa pocztowego z czasów sasko-polskiej unii. Z lewej strony herb Rzeczypospolitej, z prawej Elektoratu Saksonii. Pomiędzy monogram króla i elektora Fryderyka Augusta, to jest Augusta II.

Mam nadzieję w Dreźnie uzupełnić i opublikować naszkicowane teksty z trasy.

piątek, 11 sierpnia 2017

Kilometr 831, Leśna

Tym, czym na wschodzie jest Biała, tym na zachodzie jest Kwisa. Tu kończy się od średniowiecza Śląsk, zaczynają Łużyce. Idzie za tym mało znany fakt - w granicach współczesnej Rzeczypospolitej są spore obszary należące niegdyś do Saksonii. Piszę to już kilkadziesiąt kilometrów od polskich granic, chcę jednak przed wrażeniami z Herrnhut podzielić się kilkoma ostatnimi zdaniami o Śląsku.