Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilsko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2019

Wschody słońca, cz. 32. Pilsko (po raz drugi)

Po raz kolejny w ciągu kilku miesięcy zaniosło mnie w masyw Pilska. W listopadzie pokazywałem wschód słońca w tamtejszej barwie wczesnozimowej. Teraz byłem na szczycie w towarzystwie grupy uczniów (podobnie jak rok i dwa lata temu na Babiej Górze). Pogoda dziwna: na dole i na halach wiosna, w lesie głęboka, odświeżona przez zeszłotygodniowe śnieżyce zima. 

sobota, 24 listopada 2018

Wschody słońca: cz. 28, Pilsko. Cz. 2

W 1721 roku w drukarni jezuickiej w Sandomierzu wyszła znakomita "Historia Naturalis Curiosa Regni Poloniae..."1 ks. Gabriela Rzączyńskiego. Dzieło to wybija się zdecydowanie nad poziom polskiej literatury przyrodniczej tej epoki. Ćwierć wieku później wyjdą słynne "Nowe Ateny" Benedykta Chmielowskiego; obok sławnego "konia, który jaki jest, każdy widzi" autor podzieli się z wąsatymi czytelnikami rewelacjami o kozicach, "nie nogami chodzących, ale na rogach się od gałęzi i skał zawieszających", położeniu Morskiego Oka "na samym wierzchołku gór" oraz śniegach, które "po całym leżą lecie, sensim czernieją, w jakieś obracają się robactwo"2.

środa, 21 listopada 2018

Wschody słońca: cz. 28, Pilsko. Cz. 1

Mniej więcej w połowie zeszłego tygodnia zorientowałem się, że mam wolny weekend. Okazji do wyraju nie można było zmarnować. Podczas gdy tak myślałem o weekendzie, spotkała mnie ta przygoda, że siedziałem przy stole na Hali Miziowej i piłem jeden kufel piwa za drugim. Proszę Czytelników o wybaczenie tego nawiązania do Szwejka i zapraszam do obejrzenia wschodu słońca z Pilska.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Wielka Racza jeszcze raz, czyli wschód bez wschodu

Kilka dni temu kolejny raz byłem na Wielkiej Raczy. Te dwie wycieczki (poprzednia z końca stycznia) były ze sobą ściśle związane. Zeszły tydzień spędziłem na szkole zimowej mojego gimnazjum, w ramach której prowadziłem wycieczkę na Raczę właśnie. Wcześniej wybrałem się tam, łącząc przyjemne z pożytecznym, dla sprawdzenia i dogadania różnych szczegółów.

niedziela, 27 listopada 2016

Pogoda zmienną jest

Wróciłem właśnie z krótkiego wypadu w Beskid Żywiecki. Na Krawców Wierch, gdzie byłem umówiony z gronem górołaźczych znajomych dotarłem z Korbielowa przez Pilsko. Widoczność była, jak zwykłem mawiać dobra, ale ograniczona.