Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielki Chocz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielki Chocz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Wschody słońca, cz. 41. Wielki Chocz

Po wschodzie słońca na Szipie (tym tutaj) byłem sobie dalej na Orawie i myślałem: dokąd by pójść na kolejny wschód słońca? Od dawna myślałem o wybraniu się o tej porze na Wielkiego Chocza, ale ten pomysł wydawał mi się mocno szalony. Czemuż? Ponieważ to daleko: najbliżej na szczyt jest z Wołoskiej Dębowej (Valaská Dubová), a to i tak pięć kilometrów i tysiąc metrów podejścia. Ale tak kusiło, kusiło, aż się wybrałem. 

poniedziałek, 13 lutego 2017

Wielka Racza jeszcze raz, czyli wschód bez wschodu

Kilka dni temu kolejny raz byłem na Wielkiej Raczy. Te dwie wycieczki (poprzednia z końca stycznia) były ze sobą ściśle związane. Zeszły tydzień spędziłem na szkole zimowej mojego gimnazjum, w ramach której prowadziłem wycieczkę na Raczę właśnie. Wcześniej wybrałem się tam, łącząc przyjemne z pożytecznym, dla sprawdzenia i dogadania różnych szczegółów.

środa, 1 lutego 2017

Wschody słońca, cz. 14 - Bendoszka. Odc. 3

Na koniec Bendoszkowego cyklu pozwalam sobie zwrócić uwagę na wąski wycinek panoramy z tego szczytu. Patrzymy na południowy-wschód, ponad dolinami Kisuc i Orawy.

czwartek, 1 września 2016

Wielki Chocz - aneks

Tuż przed ostatnim wyjazdem w góry pisałem o cudnej urody Wielkim Choczu. W czasie tegorocznego obejścia Tatr sięgnąłem dużo dalej na zachód, więc nie miałem okazji wejść na ten szczyt po raz kolejny. Widziałem go natomiast z wielu miejsc, czas więc na mały aneks.

środa, 20 lipca 2016

Obejścia: Wielki Chocz (oraz przerwa wakacyjna)

Wybieram się właśnie na kolejną wycieczkę w góry. Oznacza to dłuższą przerwę w działalności niniejszego periodyku, ale też okazję, by pokazać Czytelnikom jeden z najpiękniejszych szczytów Słowacji.