Wypatrując na horyzoncie gór z radością przyjąłem ich kolejną namiastkę, jaką jest Garb Wodzisławski. Nie chodzi oczywiście o Wodzisław na Śląsku (ten od pana Zdzisława), tylko ten nieopodal Jędrzejowa. Piękne, całkiem strome wzgórza, doliny i ukryte wśród nich wsie tworzą jeden z najładniejszych znanych mi kawałków Polski.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chroberz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chroberz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 listopada 2017
wtorek, 14 listopada 2017
Widoki z drogi. Cz. 4, od Pińczowa do Chrobrza
Dwa kolejne podejścia do wschodów słońca nie udały mi się. Z Klimczoka spędziła mnie niosąca deszcz wichura, na Kopcu Piłsudskiego było pięknie - ale niewiele było widać. Nawet wieże bielańskiego klasztoru, których hełmy zazwyczaj wyróżniają się wśród drzew teraz ukryły się wśród mgieł. Nie pozostaje nic innego, jak raczyć Czytelników i samego siebie wspomnieniami z lata.
Przypomnę przy okazji, że poglądową mapkę trasy obejrzeć można tutaj.
czwartek, 13 lipca 2017
Kilometr 177, Kazimierza Wielka
Kończąca się droga przez Ponidzie obfitowała w piękne widoki i spotkania. Wśród nich na czoło wysuwa się oczywiście dwugodzinna rozmowa w Muzeum Regionalnym w Pińczowie. Miałem zaszczyt i przyjemność rozmawiać tam z p. dyr. Jerzym Znojkiem, pastorem Sławomirem Barańczykiem z Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej oraz p. Teresą Znojek, pasjonatką lokalnej historii. Rozmawialiśmy o Reformacji, jej dziełach - na czele ze wspaniałą Biblią, przetłumaczoną w Pińczowie, a wydaną w 1563 roku w Brześciu.
![]() |
Etykiety:
bracia polscy,
Chroberz,
Cieszkowy,
Czarnocin,
Kazimierza Wielka,
Koryto,
Pińczów,
protestantyzm,
reformacja,
Rok Reformacji
Subskrybuj:
Posty (Atom)

