Gdy już warszawiakom znudzi się (na jakiś czas, oczywiście) Puszcza Kampinoska, ruszamy w drogę do innych mazowieckich lasów. Ot, choćby za Żyrardów, do Puszczy Bolimowskiej. Nie na każdą wycieczkę da się tu wybrać bez samochodu (jak to w Polsce), ale warto, choćby dla spaceru nad dziką, wijącą się Rawką. Choć "w tak pięknych okolicznościach przyrody" trudno w to uwierzyć, rejony te były miejscem jednej z największych na ziemiach polskich rzezi pierwszej wojny światowej. Od niedawna są tu też nowe i bardzo potrzebne upamiętnienia poległych z obu stron frontu.