Nad Bugiem, dziesięć i pół kilometra od granicy białoruskiej leży Mielnik. Bardzo sympatyczne miasteczko (tutejszy proboszcz w latach 30-tych, ks. Henryk Kazimierowicz pisał do swojego przyjaciela Witkacego: "Jest to nowa placówka, pseudomiasteczko, położone b. uroczo"1), świadek kilku ważnych wydarzeń na jagiellońskim pograniczu Litwy i Polski. Warto tu zajrzeć dla wspięcia się na zamkowe wzgórze i podziwiania doliny Bugu, chronionej tu Parkiem Krajobrazowym "Podlaski Przełom Bugu". Drugim powodem jest odwiedzenie lokalnego muzeum.
