Gwoździem mojego krótkiego początkoworocznego programu na Słowacji miał być wschód słońca na Dziumbierze. Najwyższy szczyt Niżnych Tatr odwiedzałem już wiele razy, co dobrze widać po liczbie tekstów i galerii z jego nazwą w słowach kluczowych. Choć byłem na szczycie, pogoda nie dopisała - padał śnieg, była gęsta chmuromgła. Na szczęście dzień wcześniej wybrałem się na wschód na jedno z otaczających Bańską Bystrzycę wzgórz.
