Dzisiaj jest środa, a ja mam wolne. Już wyjaśniam, dlaczego: otóż dzisiaj jest świętego Ambrożego, a ja wszak pracuje w Mediolanie, mieście, którego Ambroży był biskupem, a dzisiaj jest świętym patronem. Z tej okazji mediolańczycy mają wolne, które w połączeniu z Niepokalanego Poczęcia (8 grudnia) i bonusowo wolnym piątkiem tworzy bardzo miły długi łikend.
No, ale dość już tego chwalenia się wolnym, choć cieszę się z niego ogromnie. Do rzeczy: święty od Mediolanu.


