Ostatni post był chwilę przed pierwszymi maturami międzynarodowymi, potem były jeszcze egzaminy końcoworoczne dla klas trzecich, więc w sumie pięć tygodni egzaminów bez przerwy. Wczoraj skończyliśmy, na szczęście, i mogę wrócić do ciuchć. Po tym odcinku ciuchci pokażę Wam Babicę.
A, tej kończyny pod Tatrami nie pokażę, nie wiedziałem, że to obowiązkowe. Mama napisze mi usprawiedliwienie.
