Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paczków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paczków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 lutego 2018

Widoki z drogi. Cz. 19: z Paczkowa do Świdnicy

Najbliższe tygodnie będą eklektyczne. Z jednej strony styczniowa wycieczka kolejowa, z drugiej strony przegląd zdjęć z letniego spaceru wittenberskiego. Cóż, nie wypada porzucać raz zaczętego tematu. A więc: z Paczkowa do Świdnicy.

środa, 27 września 2017

Święty z mostów, cz. 2

W finale pierwszej części tego przeglądu przekroczyłem Olzę. Ostatni pokazany nepomuk stoi w Alejach Masaryka (Masarykovy sady). Teraz ruszajmy dalej przez Śląsk: najpierw czeski, potem polski. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

Kilometr 634, Paczków

Wschód słońca na szczycie Pradziada wyznaczył umowną połowę mojej drogi. To źródło dużej ulgi i radości. Niestety, stopień oszpecenia góry rodzi mieszane uczucia. Olbrzymia wieża, wsparta na trójnogu betonowego gmachu to chyba zbyt widoczna próba zaznaczenia ludzkiej obecności wśród przyrody. Ledwie w trzy dni później jestem już w pięknym, polskim Paczkowie, sławnym z powodu zachowanego niemal w całości pierścienia murów miejskich. Nie jest to jednak jedyna przyczyna, by tu zajrzeć i na dłużej się zatrzymać. Porównanie Śląska czeskiego i polskiego musi jednak przynieść kilka gorzkich refleksji.