W połowie kwietnia 1915 roku marszbatalion 91 c. k. pułku piechoty został skierowany w daleką podróż z Brucku nad Litawą na front galicyjski. Jego podporą moralną stanowił ordynans 11 kompanii, Józef Szwejk. "Bardzo kocham zacnego wojaka Szwejka"1, dlatego nie mogłem nie udać się z Budapesztu do Brucku, po tych samych torach, którymi na spotkanie z nieprzyjacielem pędziły cesarsko-królewskie eszelony. Zatrzymałem się niedaleko za Gyor, około trzydziestu kilometrów od granicy austriackiej.
