Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niżne Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niżne Tatry. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 września 2023

Wschody słońca, cz. 55. Chopok

Wschody słońca widziane z Alp mają tę wadę, że nie widać z nich Tatr. Skoto tak, to w czasie mojej lipcowej wycieczki w Wielką Fatrę i Niżne Tatry musiałem obejrzeć nawet nie jeden, a dwa wschody słońca. Choć żaden z nich nie odbył się przy bezchmurnym niebie i bezkresnym widoku, to jak zawsze były one pięknym doświadczeniem.

wtorek, 25 lutego 2020

Niżnotatrzańskie obrazki zimowe

Kalendarzowa zima zbliża się do końca, a wraz z nią - mam nadzieję - upór osób negujących istnienie zmian klimatu. Centralna Polska śniegu prawie nie widziała. Na szczęście w ostatnich dniach trochę popadało; może złagodzi to trochę zbliżającą się suszę. Prawdziwą zimę widziałem w tym roku tylko kilka razy, oczywiście w górach. Trochę na Babiej Górze (wschodu słońca nie pokazuje, bo byłem na szczycie przy prawie zerowej widoczności), trochę na Górze dla odmiany Baraniej. Najwięcej na początku stycznia w Niżnych Tatrach.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Wielka Racza jeszcze raz, czyli wschód bez wschodu

Kilka dni temu kolejny raz byłem na Wielkiej Raczy. Te dwie wycieczki (poprzednia z końca stycznia) były ze sobą ściśle związane. Zeszły tydzień spędziłem na szkole zimowej mojego gimnazjum, w ramach której prowadziłem wycieczkę na Raczę właśnie. Wcześniej wybrałem się tam, łącząc przyjemne z pożytecznym, dla sprawdzenia i dogadania różnych szczegółów.

środa, 1 lutego 2017

Wschody słońca, cz. 14 - Bendoszka. Odc. 3

Na koniec Bendoszkowego cyklu pozwalam sobie zwrócić uwagę na wąski wycinek panoramy z tego szczytu. Patrzymy na południowy-wschód, ponad dolinami Kisuc i Orawy.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Skąd się wzięły tłuste kluchy?

W Niżnych Tatrach nie tylko kozice mają się świetnie. Drugim spośród występujących tu symboli wysokich gór jest świstak. Miałem już kiedyś okazję pokazywać zdjęcia z mojego pierwszego z nim spotkania. Ta historia jest jednak o wiele ciekawsza: trwa naukowy spór, czy świstaki występują w Niżnych Tatrach naturalnie, czy nie. 

niedziela, 28 sierpnia 2016

Samotnie i w kierdlach, cz. 2

Cały kierdel spotkałem w rejonie Chabieńca, niedaleko utulni pod Dziurkową. Były w nim również młode, i te nie dały już do siebie podejść tak blisko.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Samotnie i w kierdlach, cz. 1

Spotkanie o piątej na Dziumbierze miało otworzyć dzień pełen spotkań z kozicami. Po kilku pobytach w Niżnych Tatrach wiem już, gdzie szczególnie należy się za nimi rozglądać. Muszę jednak przyznać, że nie musiałem się szczególnie starać.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Wschody słońca, cz. 12 - Dziumbier (po raz trzeci)

Dziumbier nie przestaje mnie zaskakiwać. Byłem na jego szczycie już cztery razy i za każdym razem mogłem podziwiać inny widok. Nie inaczej było dwa tygodnie temu.

sobota, 9 lipca 2016

Babia Góra Niżnych Tatr

Nawet dobrze znany szczyt kryje przed turystą prawie nieskończenie wiele kombinacji wejść, zejść i rzecz jasna - postojów.

piątek, 10 czerwca 2016

Sztefaniczka raz jeszcze

Wstępem do pokazywanego przeze mnie kilka dni temu wschodu słońca był nocleg w Sztefaniczce. Schronisko niezmiennie urocze, choć spało mi się trochę gorzej, niż zwykle. Trzeba stale przypominać szanownym turystom, że do głośnych rozmów i konsumpcji przeznaczone są schroniskowe bufety czy sale kominkowe, a nie zbiorowe sypialnie. 

czwartek, 2 czerwca 2016

Wschody słońca, cz. 11 - Dziumbier (po raz kolejny)

Korzystając z Bożego Ciała, wyprawiłem się znowu na kilka dni na Słowację. W odróżnieniu od poprzedniego wyjazdu w pełni prywatnie. Zew Niżnych Tatr i tym razem był nie do odparcia.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 7, a w niej świstaki

Ostatni raz w tym cyklu zapraszam w Niżne Tatry. Chcę się podzielić drobnym wspomnieniem z dnia, w którym wszedłem na Królewską Halę, a później z wysiłkiem uciekałem przed burzą. Wysiłkowi towarzyszyła niebywała cisza, przerywana tylko przez pomruki żywiołu. Raz czy drugi wydawało mi się, że ktoś gwizdnął. Ale kto mógł gwizdać na pustym szlaku? Głupie przywidzenia. 

środa, 20 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 6, a w niej kozice

Przed końcem niżnotatrzańskiego cyklu pozwolę sobie jeszcze zrobić mały przegląd żywiołkowy.

W końcu lat 60-tych podjęto w Czechosłowacji próbę zabezpieczenia bytu kozicy tatrzańskiej (Rupicapra rupicapra tatrica) przez przeniesienie kilku par w inne pasma górskie. Większość eksperymentów zakończyła się niepowodzeniem. W Niżnych Tatrach kozica poczuła się jednak jak w domu i dziś w najwyższej części pasma, w rejonie Dziumbiera, Chopoka i Polany hasa sobie około setki kozic. Interesujące materiały na temat tego przyrodniczego przedsięwzięcia wystawia poświęcony łowiectwu i rybactwu oddział Muzeum Liptowskiego w Liptowskim Mikulaszu.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 5, a w niej Sztefaniczka

Pod szczytem Dziumbiera, na wysokości 1740 metrów znajduje się przesympatyczne schronisko im. Gen. Milana R. Štefánika. Miejsce o znakomitej historii. Budowę rozpoczęto w 1924 roku; w tym samym czasie powstawał "Murowaniec". W czasie Słowackiego Powstania Narodowego działali tu partyzanci, co przyniosło schronisku celny niemiecki ostrzał (uzupełnienie tej informacji na dole artykułu1). Odbudowana "Sztefaniczka", jak się budowlę powszechnie nazywa służy turystom wędrującym najważniejszym słowackim szlakiem, szlakiem Bohaterów Słowackiego Powstania Narodowego do dzisiaj.

środa, 13 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 4, a w niej Magurka

Zwiedziwszy rok temu Rużomberok i kilka uroczych, liptowskich wsi zagłębiłem się w Niżne Tatry doliną Lupczanki. Droga była długa i nużąca, pieszym raczej nie polecam. Na końcu doliny czekał mnie jednak nocleg na prawdziwym końcu słowackiego świata.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 3, a w niej Królewska Hala

"Cóż to za wspaniały widok! Przed nami Spisz cały od Magóry aż do Kralowej Holi, na której kiedyś król Maciej Korwin zwiedzając Karpaty z całym senatem obradował. Przed nami całe pasmo Gór Karpackich niższych, ciągnących się od źródeł Popradu równolegle z Tatrami"

To nie ja; to wrażenia z Łomnicy zapomnianego dziś powieściopisarza, Teodora Tripplina (cytat za: "Tatry i Górale w literaturze polskiej. Antologia", opr. Jacek Kolbuszewski, Wrocław 1992, s. 133). Że cytował Tripplin słowackiego romantyka, Jána Kalinčiaka, to już inna sprawa. Faktem jest, że Królewska Hala przyciągała i przyciąga wzrok tatrzańskich turystów.

środa, 6 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 2, a w niej Dziumbier

Najwyższym szczytem Niżnych Tatr jest Dziumbier (Ďumbier). Niżne Tatry tworzą rozciągnięty równoleżnikowo, przecięty na nierówne części przełęczą Czertowica (1238 m n.p.m.) wał. Liczący 2043 metry szczyt jest kulminacją większej i wyższej części zachodniej.

Na marginesie: najniższym punktem w grzbiecie Niżnych Tatr jest położona między Kolesarową a Wielką Wapienicą przełęcz Priehyba (co za oryginalna nazwa; 1190 m n.p.m.), ale ta nie ma takiego znaczenia komunikacyjnego. Dlatego tradycyjnie dzieli się Niżne Tatry Czertowicą.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Obejścia: te drugie Tatry. Cz. 1, a w niej wstęp

Powróciła wiosna, a wraz z nią czas planowania wakacji. To nieodmiennie każe mi wrócić myślami do obejść Tatr.


niedziela, 14 lutego 2016

Wschody słońca, części od 1 do 9

Zbieram kilka rzeczy, m. in. wschody słońca i świętych Wawrzyńców. O tym drugim hobby jeszcze pewnie kiedyś wspomnę. Może jak będziemy bliżej sezonu grilowego.

Co do wschodów słońca, to zawsze przedkładałem je nad zachody. Wymagają więcej wysiłku, są początkiem dnia, a nie jego końcem etc. Przedstawiam kilka ciekawszych wschodów z ostatnich dwóch lat. Następne będę już publikował na bieżąco.

Na początek Kopiec Piłsudskiego. Najmłodszy (pomijam milczeniem kieszonkowy kopiec Jana Pawła II na Dębnikach; trochę mu do starszego rodzeństwa brakuje) z wielkich krakowskich kopców. Jego szczyt jest najwyższym punktem Krakowa, sięga niemal czterystu metrów nad poziom morza, widoki bywają więc naprawdę znakomite.


(31 lipca 2015)


(5 grudnia 2015)


I jeszcze 15 października 2014, widok na Wawel. Od lewej wieże katedry: Zygmuntowska, Zegarowa, Srebrnych Dzwonów oraz wieża Senatorska zamku. W tle komin elektrociepłowni w Łęgu.


Piękne wschody słońca oglądamy co roku na Podlasiu podczas wycieczki z uczniami, wychodząc przed świtem na wieżę widokową koło Siemianówki. To zdjęcie pochodzi z 11 września 2015 r.


Kolejny widok jest zagraniczny (taki ze mnie światowiec). W poszukiwaniu wschodu słońca wspiąłem się w październiku na górujący nad Barceloną Montjuïc (części Czytelników znany jako miejsce, gdzie znajduje się Katalońskie Muzeum Narodowe i Stadion Olimpijski). Wprawne oko wypatrzy w oddali sylwetkę kościoła Sagrada Familia.

Wreszcie kilka widoków klasycznie górskich. Generalnie, warto oglądać wschody słońca zewsząd, ale im wyżej, tym zazwyczaj efektowniej. Prezentowany już nie tyle wschód, co brzask nad Kościółkami (masyw Babiej Góry; 17 stycznia 2016):


Wielka Racza, 1 sierpnia 2015 roku:


Gniazdo po środku tworzą Romanka do spółki z Lipowskim oraz Pilsko. Zza Pilska, z prawej strony wychyla się ostry wierzchołek Diablaka (Babiej Góry).


Na koniec dwa widoki z ostatniego obejścia Tatr. Pierwszy z nich pochodzi z 6 sierpnia, z południowych stoków Kopca w niezwykle malowniczym paśmie Pogórza Orawskiego, ponad Małym Borowem. Biegnący przez to pasmo czerwony szlak z Dolnego Kubina mogę serdecznie polecić wszystkim Czytelnikom. Od lewej widać tatrzańskie szczyty: Brestową, Salatyn, dalej para (tylko optycznie) Pachoła i Siwego Wierchu, ostatni wyraźnie widoczny szczyt to Ostra.

Na zakończenie Dziumbier, najwyższy szczyt wspaniałych Niżnych Tatr. Moje pierwsze spotkanie z tym honornym wierchem odbywało się w gęstej, zimnej mgle. Trzynastego sierpnia ubiegłego roku Dziumbier chyba docenił moje wysiłki i przywitał mnie, po krótkim biwaku między kamieniami (droga ze Sztefaniczki zajęła mi mniej czasu, niż zakładałem), takim widokiem:


Z lewej, w oddali, widoczne są skaliste szczyty Tatr Wysokich. Na lewo od wyraźnego wcięcia, tworzonego przed dolinę Koprową m.in. Kozi Wierch. Dalej charakterystyczny wierzchołek Krzywania. Z prawej strony najwyższy zarówno optycznie, jak topograficznie Gerlach. Panoramę Tatr zamyka z prawej Sławkowski. 

Na szczycie Dziumbiera wznosi się Dwukrzyż (dvojkríž), obecny w godle Słowacji, zazwyczaj łączony jeszcze z misją św. św. Konstantego (Cyryla) i Metodego.

To by było na tyle.

[Uzupełnienie z 2. czerwca 2016 roku: kolejny wschód słońca na Dziumbierze można obejrzeć tutaj].

[Uzupełnienie z 22. sierpnia 2016 roku: kolejny (trzeci) tutaj].

[Uzupełnienie z 1. lutego 2017 roku: a widok na Dziumbier o wschodzie słońca tutaj].