sobota, 25 kwietnia 2026

Włoskie obrazki kolejowe, cz. 3

Czy można uczcić Festa della Liberazione lepiej, niż włoskimi obrazkami kolejowymi? W poprzednim, drugim odcinku włoskiego przeglądu kolejowego dotarliśmy przez m.in. Como, Asso, Laveno i Porto Ceresio na obrzeża Mediolanu. Tam, na stacji Rho Fiera, gdzie mieliśmy wybór - pociąg nad ziemią, czy metro?

poniedziałek, 30 marca 2026

Włoskie obrazki kolejowe, cz. 2

Pierwszą część włoskiego przeglądu kolejowego zakończyłem stwierdzeniem, że docieramy do Saronno, i pojeździmy sobie teraz po okolicy. No, nie tylko po okolicy, ale też po regionie. Pojeździjmy więc, chodźże z nami!

wtorek, 24 marca 2026

Siedem wycieczek po trzech latach. Wycieczka siódma, czyli wybierzcie się do jakiegoś miasta.

Ale jak to: "wybierzcie się do jakiegoś miasta"? Co to za rekomendacja? Przecież jesteśmy w "jakimś mieście", jesteśmy w Mediolanie! Ja wiem i rozumiem, ale właśnie o to chodzi. Jeżeli jesteście już kilka dni w Mediolanie, a może byliście wcześniej kilka dni w Rzymie, Florencji, Neapolu - to skorzystajcie z okazji, i wybierzcie się do jakiegoś innego, mniejszego i mniej znanego miasta. To moja siódma i ostatnia wycieczkowa rekomendacja. Wstańcie rano, zjedzcie hotelowego brioszka z kapuczyną, i pojedźcie do jakiegoś mniejszego Mediolanu.

sobota, 14 marca 2026

Włoskie obrazki kolejowe, cz. 1

Oj, najeździło się! Trzy i pół roku minęło od ostatniego przeglądu kolejowego. Tamten - ten tutaj - pokazywał obrazki i wrażenia z kolejowej drogi z Warszawy do Mediolanu. Potem z tym Mediolanem w tle lub w roli głównej jeździłem, jeździłem, i wreszcie się najeździłem. I teraz Wam zacznę pokazywać, tym dłuuugim kolejowym cyklem kończąc zaplanowane teksty i galerie podsumowujące moje włoskie mieszkanie. A ostatni odcinek polecanych wycieczek za chwilę, bo on się w sumie też z pociągami łączy.

sobota, 28 lutego 2026

Siedem wycieczek po trzech latach. Wycieczka szósta, czyli góry i zabytek UNESCO w jednym.

Szósta w tym cyklu rekomendacja kwalifikuje się jako powtórzenie. Ale jednocześnie byłoby dziwne, gdybym tyle razy Wam je pokazał, tak się dzilił moją sympatią do niego, i potem go nie polecił na wycieczkę. Rzecz oczywista: Sacro Monte di Varese i całe Campo dei Fiori. Sam bym sobie wycieczkę tam zarekomendował, gdybym zaraz nie miał dnia otwartego w liceum.