Oj, najeździło się! Trzy i pół roku minęło od ostatniego przeglądu kolejowego. Tamten - ten tutaj - pokazywał obrazki i wrażenia z kolejowej drogi z Warszawy do Mediolanu. Potem z tym Mediolanem w tle lub w roli głównej jeździłem, jeździłem, i wreszcie się najeździłem. I teraz Wam zacznę pokazywać, tym dłuuugim kolejowym cyklem kończąc zaplanowane teksty i galerie podsumowujące moje włoskie mieszkanie. A ostatni odcinek polecanych wycieczek za chwilę, bo on się w sumie też z pociągami łączy.
Spacery krótkie i te nieco dłuższe
sobota, 14 marca 2026
sobota, 28 lutego 2026
Siedem wycieczek po trzech latach. Wycieczka szósta, czyli góry i zabytek UNESCO w jednym.
Szósta w tym cyklu rekomendacja kwalifikuje się jako powtórzenie. Ale jednocześnie byłoby dziwne, gdybym tyle razy Wam je pokazał, tak się dzilił moją sympatią do niego, i potem go nie polecił na wycieczkę. Rzecz oczywista: Sacro Monte di Varese i całe Campo dei Fiori. Sam bym sobie wycieczkę tam zarekomendował, gdybym zaraz nie miał dnia otwartego w liceum.
piątek, 13 lutego 2026
Siedem wycieczek po trzech latach. Wycieczka piąta, czyli nad Większym Jeziorem.
piątek, 6 lutego 2026
Siedem wycieczek po trzech latach. Wycieczka czwarta, czyli szlakiem hal i geologicznych ciekawostek.
Trzy rekomendacje za nami, czas na czwartą - ostatnią w Triangolo Lariano. Dzisiaj zapraszam Was na wycieczkę z Canzo do Valmadrery, szlakiem hal, geologicznych ciekawostek, i - bez zaskoczenia - wspaniałych widoków.
sobota, 24 stycznia 2026
Siedem wycieczek po trzech latach. Wycieczka trzecia, czyli Alpy dla każdego.
Nie zostawiamy za sobą Triangolo Lariano, ale Brunate już tak, i ruszamy w wyższe góry. Trzecia rekomendacja to chyba mój ulubiony szczyt okołomediolańskich Przedalp. Kto śledzi uważnie ten poczytny nieregularnik, ten zna i widoki stąd, i wschody słońca, i nazwę: Palanzone.




