sobota, 9 października 2021

Rocznicowe archiwalia: Chocim

Dzisiaj (9 października) jest okrągła, 400-tna rocznica zwycięskiego dla dawnej Polski zakończenia tureckiego oblężenia Chocimia i zawarcia tam polsko-tureckiego pokoju. Pomyślałem, że z tej okazji poszukam zdjęć z mojego zwiedzania Chocimia w 2008 roku. I znalazłem, i ucieszyłem się, jak bardzo poprawiły się od tego czasu aparaty cyfrowe. Ale też uznałem, że i tak mogę te obrazki z tej rocznicowej okazji pokazać. Więc: zapraszam nad Dniestr!

wtorek, 5 października 2021

Czeskie widoki kresowe, odcinek siódmy

Wracamy na czeskie kresy zachodnie, do wspomnieniowo-inspirującej relacji ze spaceru w 2019 roku. Dzisiaj odcinek siódmy z dziewięciu, jak się okazuje. Ostatnim razem dowędrowaliśmy do Praszil (Prášily), pierwszego licząc od Żelaznej Rudy śródszumawskiego kurorciku. Kurorciku - miejscowość ma nieco ponad stu stałych mieszkańców. Stąd ruszamy razem dalej wzdłuż bawarskiej granicy na południowy wschód.

A na dole zaproszenie na prezentację!

poniedziałek, 27 września 2021

Pory roku na Debłach

Do najpiękniejszych miejsc w naszej podwarszawskiej Puszczy Kampinoskiej należy bagno Debły. Wspominałem o nim parę razy, ale to już było dawno temu: na przykład tu, w grudniu 2017 roku. Tak się zdarzyło, że w niedzielę miałem okazję znowu tutaj być, a to okazja do pokazania kolejnej niewielkiej kolekcji.

sobota, 18 września 2021

Jeszcze raz Krzyżowa

Całkiem niedawno, bo w czerwcu mieliśmy okazję wybrać się razem do Krzyżowej: podświdnickiej miejscowości, w której działa prężnie Fundacja „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego. Wtedy była wiosna, więc kwitnął rzepak. Do tego wisiała nad nami burza. Tak się złożyło, że dwa tygodnie temu byłem w Krzyżowej z licealną klasą, i tym razem mam okazję pokazać Wam trochę wnętrz.

środa, 8 września 2021

Czeskie widoki kresowe, odcinek szósty

Serdeczne dzięki za tak liczny udział w sobotnim spacerze! Cieszę się, że mogłem razem z Wami wędrować wzdłuż Potoku Służewieckiego. Myślę, że to nie koniec tematu - bądźmy w kontakcie! Także na fejsbukowym fanpejdżu tego bloga, na który zapraszam.

* * *

Tymczasem wracamy na czesko-bawarskie kresy. Ciągnący się od jakiegoś czasu cykl daje mi dużo radości i ożywia wspomnienia, a jeżeli jeszcze Was inspiruje - to już pełen sukces. W ostatnim odcinku zdobyliśmy najwyższy szczyt Lasu Czeskiego, dziś z niego zejdziemy i przeniesiemy się magicznie na wspaniałą Szumawę.