sobota, 5 września 2026

Porwijmy się z motyką na słońce: zakopianka bez billboardów

Dziś będzie zaproszenie do akcji. Będzie wstęp, potem trochę pokrzyczę na domki, a potem razem - i może dzięki temu skutecznie - pokrzyczymy na billboardy.

Mamy w Polsce małe kawałki cudownego krajobrazu. Być może narażam się takim stwierdzeniem tym z nas, którzy uważają całą Polskę za piękną. Jednak chcę się upierać, że naprawdę pięknie jest tylko w części naszego kraju, i że nie dostaliśmy od natury aż tyle nadzwyczajnego krajobrazu, co Włosi czy Francusi. I właśnie dlatego tak boli, gdy te niewielkie kawałki są nam wszystkim odbierane. 


Do takich kawałków cudownego krajobrazu należą jeziora Mazur i nadbałtyckie wydmy, pofalowane pola Ponidzia i wzgórza Suwalszczyzny, wreszcie zwieńczona pnącymi się w górę szczytami Tatr niecka Podhala. Każdy może sobie coś dołożyć do tej listy, ale wiecie o co chodzi - to nie jest tak, że każdy kawałek Polski jest jakiś nadzwyczajny. Te nadzwyczajne zasługują na nasz wspólny, nadzwyczajny szacunek.


Teraz będzie trochę krzyczenia na domki. Moim ostatnim wycieczkom w podkrakowskie góry towarzyszy sporo przygnębienia. Pewnie będziecie wiedzieli, o co chodzi. Gdzie jeszcze niedawno był dziki zakątek nad rzeką, a wokół bezkresne pola, nagle jest parking, samochody, buda z pamiątkami, i rozrzucone bez sensu wśród pól domy (to przełom Białki). Gdzie była wędrówka górską halą, a w nocy widziało się bezkres gwiazd, nagle wyrasta prywatny dom, który nigdy nie powinien tam stanąć (Hala Stumorgowa). Domki wyrastają na gorczańskich szlakach, wspinając się niemal pod sam Turbacz. Trzy ohydne, jakby specjalnie najbardziej byle jakie domki ukoronowały ostatnio zielony, polny grzbiet na wschód od przełęczy Sieniawskiej (to na zdjęciu powyżej). I tak dalej, i tak dalej. "Domkoza" to chyba największy teraz horror polskiego krajobrazu. 


Ktoś może powiedzieć, że to krzyczenie na postęp. Bzdura. Nieporównanie bardziej rozwinięte od nas kraje i społeczeństwo uszanowały piękno krajobrazu, przechowając je dla siebie i przyszłych pokoleń. Wśród gęsto zaludnionych przedmieść Mediolanu zadbano o otwarte przestrzenie między zwartą zabudową miast (tak było wszędzie wokół Saronno), a wiejski krajobraz Austrii zachwyca niezmiennie od setek lat. Ale przecież nie musimy się uczyć od Włochów i Austriaków, wystarczy przekroczyć słowacką granicę by zobaczyć, że można inaczej. Moglibyśmy mieć sensowne wsie i sensowne miasta, dobry transport publiczny, tańsze koszty infrastruktury, i jeszcze przestrzeń dla przyrody i oddechu. Ale nie.


I tak to tego krajobrazu ubywa, i ubywa bezpowrotnie, bo przecież nawet jak zmienimy politykę, prawo, plany, i myślenie, to nikt już nie wyburzy tych wszystkich domów, nie zerwie niepotrzebnego asfaltu, nie zlikwiduje białych skrzynek z kablami i bezpiecznikami. I zostaje nam przygnębienie, bo przecież sami nie zmienimy tego wszystkiego. I choć możemy próbować wpływać na polityków, samorządy i sąsiadów, to i tak musimy być gotowi, że to piękno ze zdjęcia powyżej za rok czy dwa może przesłonić jakiś plac budowy.


Pokrzyczałem na domki, to teraz do roboty. Wszystkiego nikt z nas nie zmieni, ale może udałoby nam się wspólnie zająć jednym konkretnym tematem? Zabierzmy się wspólnie za billboardy na najpiękniejszym odcinku "zakopianki", tym między Chabówką, a Nowym Targiem. Znacie dobrze tę trasę, choć może nie jechaliście jeszcze względnie nową, dwupasmową drogą. Krajobraz jak z Alp: szosa wspina się na pokryty lasami i łąkami grzbiet, tam skręca to w lewo, to w prawo, ukazując nam Gorce, Babią Górę, i wreszcie wyrastający ponad zagłębieniem Podhala majestatyczny wał Tatr. Ale co z tego, skoro przedsiębiorczość "po polsku" nie pozwala uszanować piękna i wspólnego dobra, i paćka to wszystko billboardami.


To jest dobry moment żeby wyjaśnić, że to nie jest wpis o złych Góralach. Góralom Podhala zawdzięczamy stworzenie i przechowanie dla nas jednej z najciekawszych i najpiękniejszych polskich tradycji. Również krajobraz, którym się zachwycam to w dużej mierze zasługa góralskiej pracy, gospodarki, i szacunku do ziemi. Tyle, że przez wyjątkowość Podhala jest tu wyjątkowa pokusa, by przedłożyć zysk nad zachowanie piękna, i tej pokusie poddaje się od lat część lokalnych i przyjezdnych biznesmenów. Jeżeli nawet się nie zgadzacie, to pozwólcie, że nie będziemy się skupiać na krytyce rdzennych mieszkańców Podhala, bo to w tym wątku droga donikąd.


Proponuję Wam wspólną akcję bojkotu przedsiębiorców, którzy wynajmują lub sami stawiają billboardy na wspomnianym odcinku drogi. Nie chcę Wam "wciskać kitu": ja też nie wierzę w wizje masowych, prowadzących do upadku firm bojkotów. Ale sądzę, że ryzyko utraty 1% klientów, połączone z kiepską prasą szerzącą w internecie może zachęcić firmy do rezygnacji z tej konkretnej, wyjątkowo okropnej formy reklamy. Jeżeli ta wizja Wam się podoba, i jesteście gotowi popisać trochę maili, i zrezygnować na jakiś czas z usług kilku firm - zapraszam Was do dołączenia do grupy, którą stworzyłem na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/1644964787193343. Policzmy się, zobaczmy, co możemy raz zrobić.


Żeby zrobić sobie roboczy wpis tych firm wybrałem się w połowie sierpnia na wycieczkę wzdłuż zakopianki, z Nowego Targu do Chabówki. Widoki  niezwykle piękne, oczywiście, choć w tylu miejscach zasłonięte reklamami. Możliwe, że od tego czasu parę reklam się zmieniło, i możliwe, że coś w tym spisie przegapiłem - będziemy sobie mogli listę wspólnie aktualizować - ale zacznijmy od tego roboczego spisu. Ruszajmy. Swoje reklamy za ważniejsze od wspólnego krajobrazu uznały: Termy Gorący Potok w Szaflarach...


...Apartamenty Green Park w Rabce-Zdroju, laserowa korekta wzroku Allmedica, Sushi Banzai w Nowym Targu i Myślenicach, Snowdoo z Zakopanego...


...giełda kryptowalut Zondacrypto (w fajnym towarzystwie się wszyscy Państwo postanowili poreklamować!), firma F-Bud z Ludźmierza...


...Sky Walk Poronin (kilka razy), Podnośniki koszowe 4x4 (sprzedaż - serwis - wynajem)...


...restauracja Oranżeria z Nowego Targu, "Krwawe koło - horror dla brudu", Defro - czyste ciepło...


...park rozrywki Rabkoland (moje szczególnie duże rozczarowanie, bo naiwnie myślałem, że oni szanują swoje otoczenie), Plant World, producent siatki ogrodzeniowej z Rabki-Zdroju...


...Zdrowy tydzień - sklep ze zdrową żywnością z Rabki-Zdroju, Tartak-Gałka Sp. z.o.o., Fair Play na budowie, "Czorsztyn Prestige" (i jego "odpocznij nad Polską Gardą"), firma Lyn, Alvernia Planet...


...CF Moto (kilka razy), Cellfast, Job Job (?) - "ludzie, którym można zaufać" (z taką antyreklamą? nie sądzę), Autopartner - elementy zawieszenia...


...Brama w Gorce (kolejny dowód, że "uatrakcyjnianie gór" to plaga)...


...dwa razy Pierre Cardin (który, jak na elegancką firmę przystało reklamuje się na tandetnym billboardzie z pokrzywionych rurek)...


...Cerampol...


...eBikePro, Tomasz Witek szkolenia, łazienki Besco...


...i wreszcie, już na granicy samej Chabówki, lokalny sklep z nartami.


To jak? Macie ochotę zadziałać, i może za kilka lat z dumą móc powiedzieć, że tych billboardów nie ma również dzięki Wam? Jeżeli tak, to zapraszam do dołączenia do grupy: https://www.facebook.com/groups/1644964787193343. I zadziałajmy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz