Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk Cieszyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk Cieszyński. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lutego 2022

U husytów w Rychwałdzie

Tej samej niedzieli, której wybrałem się do Orłowej byłem w jeszcze jednym kościele. Do niego też robiłem wiele podejść, też zaczynając od spaceru w 2017 roku (tutaj) - i wreszcie uznałem, że jedyną opcją jest wybranie się na nabożeństwo. Pod pretekstem zwiedzania kościoła w Rychwałdzie (Rychvald) zapraszam na spotkanie z husytami.

Front kościoła husyckiego w Rychwałdzie z husyckimi symbolami: krzyżem na tle kielicha i dewizą "Prawda zwycięży". Te słowa są również na sztandarze prezydenta Republiki Czeskiej.

poniedziałek, 14 lutego 2022

Wschody słońca, cz. 45. Babia Góra (ale nie ta)

Wiecie, co jest lepszego niż jedna Babia Góra? Dwie Babie Góry! A jeżeli jeszcze z tej drugiej też da się obejrzeć wschód słońca, to już w ogóle radość.

wtorek, 8 lutego 2022

Gotyk w neogotyku

Pamiętacie Orłową? Miasto na Śląsku Cieszyńskim, w którym jest wielki, neogotycki kościół z bardzo długą i bardzo ciekawą historią? Pytania trochę retoryczne, bo nawet jak pamiętacie, to i tak Wam opowiem. Pierwszy raz byłem w Orłowej w czasie spaceru w 2017 roku (ta część relacji tutaj), potem odwiedziliśmy go przy okazji premiery filmu "Kler", w którym kościół występował (tutaj). Ale mimo kolejnych odwiedzin wciąż nie byłem w jego wnętrzu - aż do niedzieli.

poniedziałek, 17 lutego 2020

Dzieła Sztuki Niepotrzebnej, cz. 7: Chrystus Król z Ustronia

Dawno, dawno temu miałem plan dzielenia się z Czytelnikami listą przebojów Dzieł Sztuki Niepotrzebnej: szpetnej, nie liczącej się z zabytkowym otoczeniem lub krajobrazem, będących wyrazem bardziej miłości własnej fundatora czy artysty niż uwielbienia do sztuki. Potem jakoś sprawa zgasła. Trochę dlatego, że szpetoty, nawet promowanej na państwowym poziomie jest już tak dużo, że wolałem się skupić na przykładach miłych dla oka i duszy. Ale trudno: o megadewocjonalium górującym nad Ustroniem muszę napisać.

piątek, 31 maja 2019

Nepomuk znad zapory

Do tej pory posągi św. Jana Nepomucena - środkowoeuropejski fenomen nepomuków - pojawiały się u mnie w ramach kolejnych kolekcji. Ale ostatnio obejrzałem rzeźbę tak piękną i tak wspaniale położoną, że postanowiłem poświęcić jej osobną notatkę.

czwartek, 11 kwietnia 2019

Pomniki Goduli

Wciąż trwa strajk nauczycieli - i wciąż zachęcam do poparcia go.

Tymczasem znowu jesteśmy w Czechach, ale tym razem nie na południu. Do budziejowickiej drogi jeszcze wrócimy. Na razie coś z aktualności: niedzielna wycieczka na Godulę.

niedziela, 14 października 2018

Przy okazji "Kleru": Orłowa

Zostawmy na chwilę Łódź. W zeszłorocznej drodze z Sandomierza do Wittenbergi kilka dni zapadło mi w pamięć szczególnie. Był wśród nich dzień, kiedy przekroczyłem Olzę i zagłębiłem się w czeski Śląsk. Zaczął się pięknie. Potem zaczęło padać, a noclegu nijak nie mogłem znaleźć: wędrowałem wzdłuż szerokich szos łączących kopalnie i górnicze osiedla, wśród hałd i zarośli. Postanowiłem dotrzeć do centrum Orłowej - oznaczonego na mapie jako Miasto - której kościół i tak chciałem odwiedzić.

środa, 3 stycznia 2018

Widoki z drogi. Cz. 14: z Cieszyna do Hulczyna

Z drogi opowiadałem trochę o czeskim Śląsku. Teraz, po kilku miesiącach, czas na rozszerzenie i uzupełnienie niektórych wątków, wtedy streszczanych w zaciszu opawskiej biblioteki. Większość tej rozległej i żyznej krainy po tysiącu lat sporów, podziałów i zatargów znalazła się w granicach Polski. Przy Czechach została większość dawnego Śląska austriackiego, czyli dwa osobne regioniki: pas z głównym ośrodkiem w Opawie oraz część Śląska Cieszyńskiego. Dodatkowo po pierwszej wojnie światowej Czechosłowacji przyznano Hlučínsko, należące wcześniej do Niemiec. Dzięki temu dziś można przejść jednym ciągiem cały czeski Śląsk. Trzeba tylko ominąć od północy morawską Ostrawę i morawskie enklawy na Śląsku; historia potworzyła tu ciekawe granice. Postaram się dołączyć do tego artykułu w wolnej chwili schematyczną mapkę.
 

niedziela, 31 grudnia 2017

Korona Cieszyna (albo: widoki z drogi, cz. 13)

Stwierdzenie, że "nad miastem góruje kościół" jest w naszej części świata sztampą. W Polsce dominacja jednego konkretnego wyznania jest tak silna, że nie trzeba dodawać "rzymskokatolicki" - to się rozumie samo przez się. Są jednak miasta, nad których historyczną zabudową góruje równie historyczny kościół innego wyznania. Tak jest w Cieszynie, w którym łatwo da się dojrzeć wysoką na 73 metry wieżę ewangelicko-augsburskiego Kościoła Jezusowego.

wtorek, 26 grudnia 2017

Cieszyńskie obrazki, drugie pół (albo: widoków z drogi cz. 12)

Wróćmy z Przykopy na wzgórze staromiejskie. Najlepiej jest to zrobić uliczką Trzech Braci. Według opowieści spotkali się tutaj pogubieni wcześniej po leśnych ostępach synowie naszego pradawnego monarchy, a że się cieszyli, założyli miasto Cieszyn (brawa za kreatywność). Napis na pochodzącej z 1868 roku ozdobnej oprawie studni datuje to wydarzenie na rok 810.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Cieszyńskie obrazki, pierwsze pół (albo: widoków z drogi cz. 11)

Cieszyn należy do najurokliwszych znanych mi miast. Nad Olzą zebrała się niezwykła mieszanka trudnej historii, pięknych zabytków, wspaniałego położenia i całkiem autentycznego c. i k. nastroju. Teraz, gdy granicę dzielącą miasto na połowy przekraczać można bez przeszkód, Cieszyn jest dostojną wizytówką Polski w Czechach i Czech w Polsce.

piątek, 22 grudnia 2017

Widoki z drogi. Cz. 10: przez Beskid Śląski

Po paru tygodniach rozglądania się za górami wreszcie mogłem przez nie kawałek przejść. Beskid Śląski to pasmo bardzo ucywilizowane, pełne dróg, schronisk, wyciągów i innych atrakcji. Ma jednak dużo uroku. Polecam je wszystkim, także tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z górami.

czwartek, 27 lipca 2017

Kilometr 466, Bogumin (Bohumín)

Odkąd w poniedziałek przeszedłem Olzę pokonałem już około dziewięćdziesięciu kilometrów. Moja droga wiedzie cały czas przez czeski Śląsk. Dopiero we czwartek udało mi się usiąść do komputera i dokończyć szkicowane po drodze teksty, które teraz ukażą się w krótkich odstępach czasu. Będą trzy, bo z trzech części składają się należące do Republiki Czeskiej ziemie śląskie. Tym razem mniej będzie o Reformacji i religii w ogóle, więcej o trudnej historii pogranicza.

Polskojęzyczna szkoła w Olbrachcicach (Albrechtice) na Śląsku Cieszyńskim

poniedziałek, 24 lipca 2017

Kilometr 420, Cieszyn (cz. 2)

Najciemniejsza noc kontrreformacji na Śląsku Cieszyńskim trwała od 1654 do 1709 roku. W całym księstwie nie było wtedy ani jednego kościoła ewangelickiego. Teoretycznie nabożeństwa mogła odbywać w domach szlachta, jednak bez prawa zapraszania poddanych - zostawały więc potajemne spotkania w leśnych kościołach. 


niedziela, 23 lipca 2017

Kilometr 420, Cieszyn (cz. 1)

Trzy dni drogi przez północne obrzeża Beskidu Śląskiego były męczące, ale ciekawe i, jak zwykle po wejściu na szczyty - satysfakcjonujące. Wśród porośniętych gęstym lasem grzbietów i dolin odwiedziłem szereg leśnych kościołów, pamiątek trwania ludu cieszyńskiego przy jego wierze. 


poniedziałek, 19 grudnia 2016

Doktor Marcin od Róży

Bielsko ma wiele niezwykłych miejsc. Wśród nich kilka jest wyjątkowych, a najbardziej wyjątkowym - wyróżniającym to miasto na tle Polski - jest Bielski Syjon. 

środa, 24 lutego 2016

Toskańsko-cieszyńska elegancja

Korzystając z faktu, że coroczne "szkoły zimowe" mojego gimnazjum już od kilku lat odbywają się w Ustroniu, namówiłem Dyrekcję na włączenie do programu wycieczki do Cieszyna. Miasto jest piękne, sporo w nim wspaniałych zabytków, a przy tym dużo okazji do przekazania uczniom drobnych mądrości. Takich chociażby, że nie każdy Polak to katolik (w Kościele Jezusowym), że my też robiliśmy innym świństwa (nad Olzą), że budyneczek na banknocie 20-złotowym nie jest wymysłem grafika (rotunda św. Mikołaja).

Mnie osobiście wśród zabytków Cieszyna szczególnie urzeka jeden fragment XIX-wiecznego, klasycystycznego Pałacu Myśliwskiego: zamykający od południa główny korpus toskański portyk z tarasem.