poniedziałek, 12 lutego 2018

Sezonowy przegląd ewangelistów, Mateusz

Sobotę spędziłem w Zawoi, na sympatycznym szkoleniu w Babiogórskim Parku Narodowym. Korzystając z okazji przespałem się na Markowych Szczawinach i wyszedłem na szczyt; w którymś momencie rozładowywania obecnego tematycznego zatoru pokażę z tego wyjścia zdjęcia. Na razie wróćmy do przeglądu ewangelistów: mamy już za sobą wstęp.

Tradycja postawiła Ewangelię Mateusza na początku biblijnego kanonu. Nie jest to do końca zgodne z kolejnością powstawania, według której pierwszeństwo należy się Markowi - mniejsza jednak z tym. 

sobota, 10 lutego 2018

Na krańcu torów Europy

Gdzie się kończy sieć kolejowa Europy? To pytanie jest tylko pozornie łatwe. Zależy przecież, jak rozumiemy sieć kolejową i Europę. Najdalej na zachód położoną czynną stacją kolejową w Unii jest irlandzka Tralee, położona 9 stopni i 42 minuty na zachód od Greenwich. Jednak nie dojedziemy tam, mimo najszczerszych chęci i licznych przesiadek z Polski: przeszkodzi nam morze, pod którym nie zanosi się na razie na budowę tunelu. Szukajmy więc dalej. Trop wiedzie oczywiście do Portugalii, gdzie leży zachodni kraniec europejskiego lądu.

czwartek, 8 lutego 2018

Sezonowy przegląd ewangelistów, wstęp

Przeglądy przedstawień ewangelistów to jeden z powtarzających się motywów na tym blogu. Rzeczywiście, w ramach mojej pasji oglądania kościołów działa sobie subpasja oglądania przedstawień poszczególnych świętych, w tym również ewangelistów. Sztuka sakralna to jeden z dowodów na powszechność pewnych wzorów i symboli, wspólnotę kulturalną całej Europy. Kto rozpozna ewangelistę na ołtarzu wiejskiego kościoła w Polsce, spostrzeże go również we francuskiej katedrze. Na ostatniej wycieczce widziałem mnóstwo pp. Marków, Mateuszów, Łukaszów i Janów. Kilku z nich pozwolę sobie w pięciu częściach pokazać. Najpierw wstęp.


wtorek, 6 lutego 2018

Z Lizbony do Warszawy

Jako się rzekło, spędziłem pół stycznia na kolejowym objeździe Europy. Do Lizbony poleciałem samolotem, wracałem dwa tygodnie kolejnymi pociągami. Pokazałem już wschód słońca w Cascais i kilka zdjęć świętego Marcina. To były takie zawody przed oficjalnym otwarciem igrzysk. Teraz dwa słowa wstępu o całej wycieczce.

piątek, 2 lutego 2018

Widoki z drogi. Cz. 19: z Paczkowa do Świdnicy

Najbliższe tygodnie będą eklektyczne. Z jednej strony styczniowa wycieczka kolejowa, z drugiej strony przegląd zdjęć z letniego spaceru wittenberskiego. Cóż, nie wypada porzucać raz zaczętego tematu. A więc: z Paczkowa do Świdnicy.