Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lombardia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lombardia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2025

Famosissima wyprawa wzdłuż trzeciej Smródki. Część 7, a w niej przedpola Saronno

To miał być długi odcinek, w którym będą i przedpola Saronno, i samo Saronno. Ale jednak Lura pod Saronno jest urocza, a w samym Saronno już nie, więc to byłoby takie pomieszanie nieprzyjemne. Dlatego dzisiaj tylko ta estetyczniejsza część: z Rovellaski do granic Saronno. Ruszajmy!

środa, 31 lipca 2024

Famosissima wyprawa wzdłuż trzeciej Smródki. Część 4, a w niej niespodziewane doliny

Właśnie wróciłem z wycieczki z węgierskiego Hidasnémeti przez Preszów do Piwnicznej. Będzie o tej wycieczce jeszcze sporo (jakże by inaczej), ale na razie wracamy nad Lurę.

Zaraz po wyjściu z Uggiate - czyli na samym początku, chwilę po odszukaniu źródeł Lury - sądziłem, że przedalpejskie wzgórza mam już za sobą. A tu niespodzianka: ostatni odcinek skończyłem widokiem na kolejne, całkiem solidne wzniesienia. Dzisiaj zobaczymy część spaceru z końca czerwca, biegnącą właśnie przez te solidne wzniesienia, i ukryte pod nimi, niespodziewane doliny. Ruszajmy!

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Famosissima wyprawa wzdłuż trzeciej Smródki. Część 1, to jest wstęp

A było to tak.

Pewnego jesiennego dnia siedziałem nad płynącą przez Saronno Lurą, i tęskniłem za fiordami Smródkami. Wszak dwie wyprawy - jedna sławniejsza od drugiej! - wzdłuż dostojnego Potoku Służewieckiego, i znakomitej Utraty należą do mych najdumniejszych dokonań. I gdy tak siedziałem, i gdy tak tęskniłem, dosiadł się do mnie Tajemniczy Polonista. Bez słowa położył koło mnie pożółkły rękopis, pogładził się po siwej brodzie, spojrzał na mnie spojrzeniem Tajemniczego Polonisty (tzn. znad binokli), i odszedł. Ja zaś drżącymi rękami wziąłem do ręki rękopis, i ze wzruszeniem emigranta ujrzałem przed sobą pismo samego Adama Mickiewicza:

wtorek, 14 listopada 2023

Przez Triangolo Lariano, cz. 2. Na Monte Palanzone (wschody słońca, cz. 58)

Kilka dni temu zacząłem pokazywać Wam sławetny spacer z Brunate do Bellagio, czyli przejście przez Triangolo Lariano. Tak sobie ten spacer zaplanowałem, żeby pobiwakować na Palanzone, popodziwiać stamąd zachód słońca, trochę pomarznąć, a potem zobaczyć wschód słońca. I tak też się stało, co pokażę - tzn. ten zachód i ten wschód, bo marznięcie trudno pokazać - w tym oto wpisie.

poniedziałek, 14 listopada 2022

Siedem wycieczek po trzech miesiącach

Jesteśmy już tutaj (znaczy się we Włoszech) trzy miesiące, i w tym czasie byliśmy na paru tuzinach wycieczek i spacerów. W większości pokazuję je w formie galerioreportażonotatek na fejsbuku (tu link do strony), i na razie prawie nie ma po nich śladu w tym przestarzałym może nieco, ale też jakby trwalszym miejscu. Pomyślałem, pomyślałem, i postanowiłem zrobić tutaj notatkę o wybranych, godnych powtórzenia siedmiu wycieczkach. Jakbyście trafili do Mediolanu lub w okolice, i szukali inspiracji - może się przydać! Wszystkie polecane wycieczki zrobiliśmy bez samochodu. W jednym przypadku dołączam jednak pomysły na ulepszenie wycieczki która, choć bardzo ciekawa, mogła być lepsza pod względem dojazdu.

Villa del Balbianello, jeden z najbardziej bajkowych widoków na jeziorze Como. W oddali Bellagio

wtorek, 23 sierpnia 2022

Pierwsze obrazki z okolic

Pierwsze dwa tygodnie dały mi okazję nie tylko do rzetelnego porównania Zalesia Górnego z Como - kto nie wie o co chodzi, niech kliknie tutaj i przeniesie się na fejsbuka - ale też do odbycia pierwszych wycieczek po okolicy. Niektóre były kolejowe (mieszkamy dwie minuty od węzłowego dworca), inne piesze. Nie było za to samochodowych, z czego jestem nawet całkiem dumny. Pokażę Wam dzisiaj kilka obrazków z tych wycieczek, kolejność taka mniej więcej przypadkowa.