środa, 12 lipca 2023

Na Monte Bregagno, cz. 2

Nie wiem, czy macie ochotę na ciąg dalszy wycieczki na Monte Bregagno, ale ja z chęcią sobie powspominam, pooglądam, i poopisuję. Część pierwsza razem z mapką była tutaj. Ruszajmy!

piątek, 30 czerwca 2023

Na Monte Bregagno, cz. 1

Pierwszy rok szkolny mieszkania we Włoszech za nami, potrzebny był jakiś wielki finał. Do tej pory wybierałem się na wycieczki w Alpy-Beskidy, wybrałem się więc pierwszy raz w Alpy-Tatry. Na mocy nadanych mi, samowładczych praw poświęcę wycieczce na Monte Bregagno (2107 m n.p.m.) osobny wpis. A nawet dwa wpisy. Miłego oglądania!

środa, 21 czerwca 2023

Saronno: sanktuarium maryjne, cz. 2

Przyszedł czas na wielki finał zwiedzania kościołów Saronno. Wchodzimy do wnętrza sanktuarium Matki Bożej Cudownej, najcenniejszego zabytku mojego obecnego, podmediolańskiego miasta. Bez biletów, bez turystów, tak, jak to drzewiej bywało, poobcujemy sobie ze sztuką najwyższej klasy. W drogę!

środa, 31 maja 2023

Wschody słońca, cz. 53. Monte Tremezzo, cz. 2

Pierwszą część tego galerioartykułu skończyliśmy na biwaku, który rozbiłem sobie w środku nocy na siodle między Monte Crocione a szczytem Tremezzo. Biwak był bardzo przyjemny, ale w nocy zgodnie z prognozą zaczęło padać - jasny znak, że cudów po wschodzie słońca się cudów spodziewać nie należy. Wiało też tak, że po nocy poprawiałem sobie tropik. Jednym słowem, bardzo przyjemnie.

wtorek, 16 maja 2023

Wschody słońca, cz. 53. Monte Tremezzo, cz. 1

Gdy oglądałem pierwsze parę razy wschody słońca na Babiej Górze, wrażenia miałem raczej umiarkowane. Niby wiadomo, że to nie jakiś genius loci decyduje o położeniu chmur i przejrzystości powietrza, i nie jest tak, że na Turbaczu ładnie, a na Babiej brzydko; niemniej, przy którymś umiarkowanie udanym podejściu zacząłem podejrzewać Babią o jakieś solarne blagierstwo. Potem się odmieniło, i cały ten opis służy głównie temu, żeby zakląć bliskie mi szczyty Alp, żeby wreszcie pozwoliły mi obejrzeć poranne widowisko w całej okazałości.