wtorek, 18 sierpnia 2020

Polskie chaczkary: Kraków, Święty Krzyż, Wrocław

Zrobię teraz mały przerywnik w wyprawie do Okołotunelii, ale i tak zagajenie będzie kolejowe. Kilka lat temu zajmowałem się krajoznawczo linią kolejową z Krakowa do Zakopanego. Powstał z tego nawet szkic przewodnika dla podróżnych, ale potem zaczęły się kolejne przebudowy i temat odłożyłem do szuflady. Czego się jednak dowiedziałem, to moje. Zobaczyłem wtedy na przykład po raz pierwszy w Polsce ormiański chaczkar. Od tego czasu obejrzałem ich sześć, z tego pięć pokażę w tej i następnej notatce.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

...Nadtunelia...

Masyw Białej Góry wyrasta na trasie biegnącego z Warszawy pociągu zupełnie niespodziewanie. Do tej pory szyny zręcznie omijały wszystkie przeszkody, i choć wspięliśmy się po drodze dwieście metrów, to jest to dla podróżnego zupełnie niezauważalne. I nagle przeszkoda: leśny, rozłożony w poprzek rolniczej krainy wał. Dziesiątki razy byłem pod nim, wreszcie nadarzyła się okazja, by znaleźć się na wierzchu. Z okazji dnia św. Wawrzyńca (i dnia przewodników górskich przy okazji) zapraszam na wyprawę przez Nadtunelię!

czwartek, 6 sierpnia 2020

Przedtunelia...

Dwa lata temu Paweł Bravo w swoim cotygodniowym felietonie w "Tygodniku Powszechnym" wspomniał o "Przedtunelii" [1]. Kto często kursuje pociągiem między Warszawą a Krakowem, ten łatwo zrozumie, w czym rzecz. Długa trasa między dwoma największymi miastami Polski jest przez większość czasu nudna jak flaki z olejem. Jest płasko, miasta się omija, nawet na horyzoncie nie bardzo jest czego wypatrywać. Potem przychodzi Tunel - i krajobraz zmienia się nie do poznania. Trochę dla zaspokojenia krajoznawczej ciekawości, a trochę w hołdzie red. Bravo, którego mądre felietony bardzo lubię, wybrałem się ostatnio, by pokonać trasę z Przedtunelii do Zatunelii nie pociągiem, a na piechotę.

Krajobraz Przedtunelii albo Pustaci Ceemkowskiej w rejonie zbiegu linii kolejowych nr 4 i 64

piątek, 31 lipca 2020

Święta od nauki czytania, cz. 2

Po krótkiej przerwie wracamy do przeglądu przedstawień świętej Anny. Warto dla wprowadzenia i przypomnienia napisać, że mowa o matce Marii, babce Jezusa. Choć św. Anna na kartach Nowego Testamentu nie pojawia się wcale, to różne apokryfy przekazały nam na jej temat sporo. Z tych historii sztuka wykształciła kilka scen, popularnych w sztuce sakralnej całego świata chrześcijańskiego. Najbardziej typową jest scena, w której Anna uczy Marię czytać.

niedziela, 26 lipca 2020

Święta od nauki czytania, cz. 1

Zorientowałem się kilka dni temu, że od roku - dokładniej od czerwca 2019 roku - nie było tu notatki o sztuce rozpoznawania kolejnej świętej lub świętego. Był, oczywiście, przegląd nepomucki, były obrazki ze św. Wawrzyńcem. Ale raz na jakiś czas do tego albumowego przewodniczka powinny być dopisane nowe strony. Oto świetna okazja: dziś jest 26 lipca, czyli św. Anny. Wyciągnijcie czapki i szaliki, bo "od świętej Anki zimne poranki", a my obejrzymy wspólnie w dwóch odcinkach dwanaście wybranych przedstawień świętej zebranych w różnych miejscach Polski i Europy.