czwartek, 6 lipca 2017

Kilometr 34, Klimontów

Nad Klimontowem górują dwie perły sakralnej architektury. Jedną jest potężna kolegiata, której kopuła z wysoką latarnią jest znakomicie widoczna z drogi krajowej numer 9. Teraz dużo większe wrażenie zrobił na mnie kompleks klasztoru oo. dominikanów. Początek XVII wieku to może najbardziej fascynujący okres w dziejach polskiej duchowości i architektury (Kalwaria Zebrzydowska...). Gotycką bryłę - wszak tak budowano przez setki lat, czemu miano nagle porzucić te tradycje? - ozdobiono wysmakowanym, renesansowym detalem i wypełniono barokową, kontrreformacyjną duchowością. To wciąż był czas, gdy walka o rząd dusz w Rzeczypospolitej nie była rozstrzygnięta, a Kościół Rzymski zaprzągł do walki o oblicze wyznaniowe Polski światłe umysły, wielkich architektów i pierwszorzędnych myślicieli. Pomocą służyły wielkie rody fundatorskie - w tym wypadku Ossolińscy.

środa, 5 lipca 2017

Kilometr zero, Sandomierz

Kilometr zero. Ponieważ nie mamy pewności, gdzie spotkała się szlachta protestancka Rzeczypospolitej podczas chwalebnego, ekumenicznego (jak byśmy dzisiaj powiedzieli) zjazdu roku 1570, ruszam w drogę spod sandomierskiego Zamku. Ciekawe spotkanie, którego gospodarzem był p. dr hab. Tomisław Giergiel było tak doskonałym źródłem odpowiedzi na moje pytania, jak zachętą i korzystną wróżbą na drogę.

Plus ultra! Do Wittenbergi około 150 mil, albo około 1050 kilometrów podług miary dzisiejszej.

wtorek, 4 lipca 2017

By nie odważyli się podróżować do Wittenbergi

Najjaśniejszy Miłościwy Królu Zygmuncie!

Pięćset przeszło lat minęło, odkąd Wasza Królewska Wysokość wstąpiłeś na tron Bolesławów, Kazimierzów i dziada Twego dostojnego, króla Władysława. Od pięciu stuleci zajmujesz w pamięci naszej miejsce szczególne. Masz naszą wdzięczność jako monarcha mądry i przewidujący, wybitny mecenas sztuki, który tak o polsko-litewskie granice, jak i majestat monarszy potrafił zadbać. Majestat nie tylko swój - lecz całego rodu Jagiellonów, który przecież za Twego długiego i błogosławionej pamięci panowania osiągnął światły szczyt swej chwały, śmiało stąpając po wężach i żmijach. Nie ma już potomków Giedymina, lecz pozostały herby, świątynie, pałace i pamiątki tej Europae Jagellonicae, której byłeś seniorem i głową. 

poniedziałek, 3 lipca 2017

Przez runy do Czechosłowacji (Osobliwości i kwiatki cz. 15)

Choć demonstracja zainstalowana na rynku w Dolnym Kubinie zalicza się do kuriozalnych, to jednak tematowi należy się poważne wprowadzenie.

Według zbiorowych autorów anglojęzycznej Wikipedii, "nie powstał żaden ruch mający na celu ponowne zjednoczenie Czechosłowacji i żadna partia polityczna nie postuluje tego w swoim programie"1.

sobota, 1 lipca 2017

Jeszcze kilka słów o Hlince

W opublikowanym roku temu tekście o mauzoleum ks. Hlinki wspomniałem o stałej ekspozycji poświęconej księdzu-politykowi w Muzeum Liptowskim w Rużomberku. Czas pokazać Czytelnikom tę ekspozycję, jednocześnie zachęcając do odwiedzenia całego muzeum.