Zastanawiałem się, czy powinienem pisać o tym miejscu. Nie chodzi nawet o to, że trudno jest mi pisać bez kpiny - trudno, czasami można sobie pozwolić. Albo o to, że nawet w kategorii "dzieł sztuki niepotrzebnej" to jest cios poniżej pasa. Mam dwie inne przyczyny-sprzeciwy. Po pierwsze, to teren kościelny, można powiedzieć, że kto nie chce, nie wchodzi. Po drugie, ten lunapark z estetycznego horroru budowany jest z zebranych wśród wiernych pieniędzy - a więc kto nie chce, nie płaci. Obawiam się jednak, że na oba te zastrzeżenia znajduje wytłumaczenia, i straszno-śmieszny Kałków powinien zostać tu wspomniany.