Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Świętokrzyskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Świętokrzyskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 listopada 2020

Wierzchołek wschodni koronny

Góry czasami zmieniają wysokość. Czasami tak na serio, bo się urwał kawałek (albo wyleciał w powietrze, w przypadku wulkanów). Zazwyczaj przyczyna jest bardziej prozaiczna: ktoś dokładniej zmierzył i nagle wyszło więcej albo mniej. Stąd już prosta droga do półżartobliwych detronizacji szczytów.

wtorek, 19 maja 2020

Starachowicka dziura w całym

Kilka miesięcy temu pokazywałem Czytelnikom jeden z najbardziej niezwykłych zabytków polskiego Spisza: opuszczone piwnice winne we Frydmanie (link tutaj). Podczas ostatnich kwarantannowych wycieczek dotarłem w miejsce, które jest dziełem natury, ale też zasługuje na określenie "dziury w całym". To Zapadłe Doły, kilka kilometrów tak od Starachowic, jak od Ostrowca Świętokrzyskiego. A że miejsce jest na terenie Nadleśnictwa Starachowice, to wygrywają Starachowice i dziura w całym będzie starachowicka.

wtorek, 12 maja 2020

Mazowieckie rekordy: najwyższy szczyt województwa

A gdyby tak poszukać regionalnych rekordów? Pomysł pyszny, tym bardziej, że można wykorzystać naszą mazowiecką podwójność: województwa i krainy. Choć plącze się nam to srogo, województwo mazowieckie i Mazowsze to dwie różne rzeczy. Łatwo to wyjaśnić przykładami dwóch miast. Radom, choć jest drugim co do wielkości miastem województwa mazowieckiego leży już w Małopolsce [1]. Łomża, choć leży w województwie podlaskim - to historyczne Mazowsze. Zamierzam teraz co jakiś czas poszukać mazowieckich rekordów. Czasem mazowieckich, bo na Mazowszu, czasem mazowieckich, bo w województwie. Na pierwszy ogień, jak przystało na przewodnika górskiego zapraszam na najwyższy szczyt naszego województwa.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Kałków, czyli pamięć ośmieszona (Dzieła Sztuki Niepotrzebnej, cz. 8)

Zastanawiałem się, czy powinienem pisać o tym miejscu. Nie chodzi nawet o to, że trudno jest mi pisać bez kpiny - trudno, czasami można sobie pozwolić. Albo o to, że nawet w kategorii "dzieł sztuki niepotrzebnej" to jest cios poniżej pasa. Mam dwie inne przyczyny-sprzeciwy. Po pierwsze, to teren kościelny, można powiedzieć, że kto nie chce, nie wchodzi. Po drugie, ten lunapark z estetycznego horroru budowany jest z zebranych wśród wiernych pieniędzy - a więc kto nie chce, nie płaci. Obawiam się jednak, że na oba te zastrzeżenia znajduje wytłumaczenia, i straszno-śmieszny Kałków powinien zostać tu wspomniany.

piątek, 27 października 2017

Widoki z drogi. Cz. 1, między Sandomierzem a Szczeglicami

Jak znosić deszczową, zimną jesień? Dobrym rozwiązaniem jest połączenie wycieczek do lasu i internetowych memów. Przydatne może być też wspominanie lata. A więc może czas zaprosić Czytelników do oglądania cyklu kolejnych części albumu krajobrazów i widoków z drogi do Wittenbergi; sądzę, że i zdjęć, i wrażeń starczy do pierwszych znaków wiosny.

wtorek, 1 listopada 2016

Pod Rzepką, cz. 3

Moje pierwsze skojarzenie z wnętrzami Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej zaprowadziło mnie do niezliczonych baz bondowskich szwarccharakterów. W podobnej estetyce utrzymana była pustynna siedziba nowej (gorszej) wersji Blofelda w "Spectre"; również na pustyni miał miejsce wielki finał "Quantum of Solace". Tamtejszy hotel "Perla de las Dunas" został zagrany przez istniejący w rzeczywistości budynek hotelowy obserwatorium astronomicznego na Cerro Paranal. Fikcja fikcją, refleksja jest prawdziwa - budynek nie powinien odwracać uwagi od piękna krajobrazu, którego poznawaniu ma służyć.

czwartek, 27 października 2016

Pod Rzepką, cz. 2

Kompleks Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej zbudowano w rok na płaskim tarasie, jaki w zboczu Rzepki wyciął dawny kamieniołom. Z okien rozciąga się widok na pasmo Grzyw Korzeczkowskich, zamykające Góry Świętokrzyskie od południa.

poniedziałek, 24 października 2016

Pod Rzepką, cz. 1

Pracownią Architektoniczną WXCA zainteresowałem się kilka lat temu, gdy wzniosła ona nowy budynek muzeum w Palmirach. Tamten świetny gmach zastąpił wysłużone muzeum z lat 70-tych. Na tym działalność Pracowni szczęśliwie się nie skończyła. Ostatnie kilka dni spędziłem w Górach Świętokrzyskich, w kompleksie, który śmiało mogę nazwać jednym z najlepszych dzieł architektury współczesnej w Polsce.