Pamiętam, jak wielkie wrażenie wywarła na mnie kilka lat temu nocna sylwetka Oleśnicy. Wracałem nocnym autobusem z Wrocławia i kilka mgnień widocznych w mroku wież, bram i gmachów dobrze zapadło mi w pamięć. Dziś Oleśnicę mija się już obwodnicą, obsadzoną oczywiście obficie absurdalnymi ekranami. zasłaniającymi skutecznie jakikolwiek widok. Warto jednak zjechać do miasta choć na chwilę, obejrzeć Stare Miasto z zamkiem, rynkiem i piękną farą.
