Do Chmielnika wszedłem późnym popołudniem. Noclegowy traf sprawił, że przenocowałem się kilka kilometrów na południe od miasta, a rano wróciłem na kilka godzin, by obejrzeć zabytki tego arcyświętokrzyskiego miasteczka (czy może arcymiasteczka świętokrzyskiego?).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szaniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szaniec. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 listopada 2017
poniedziałek, 10 lipca 2017
Kilometr 130, Pińczów
Dzięki pięknej, niezbyt upalnej i umiarkowanie tylko deszczowej (współczuć jednak należy roślinności i rolnikom) pogodzie udało mi się w ostatnich dwóch dniach pokonać dystans planowany roboczo na trzy. Korzystam teraz z chwili czasu na zwiedzanie Pińczowa, kojarzącego mi się z Jerozolimą. Dlaczego? O tym niżej.
Etykiety:
kolej,
Pińczów,
protestantyzm,
Raków,
reformacja,
Rok Reformacji,
Szaniec
Subskrybuj:
Posty (Atom)

