Spacery krótkie i te nieco dłuższe

sobota, 3 sierpnia 2019

Podniesiona kurtyna. Kilometr 955, Sankt Florian

›
Klasztory, wszędzie ogromne klasztory. Tak można podsumować kolejny odcinek drogi przez Austrię.
piątek, 2 sierpnia 2019

Podniesiona kurtyna. Kilometr 937, Linz (pod dawnym hotelem Schiff)

›
Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej wydaje mi się, że jednak największymi przegranymi pierwszej wojny światowej byli Austriacy....
czwartek, 1 sierpnia 2019

Podniesiona kurtyna. Kilometr 936, Linz (na Moście Nibelungów)

›
Odzwyczaiłem się od nizin. Mogłem narzekać na płaskość Szumawy, ale przecież ona jest tylko płaska w górskiej kategorii. Jak wygląda większ...
2 komentarze:
środa, 31 lipca 2019

Podniesiona kurtyna. Kilometr 911, Sankt Martin im Mühlkreis

›
Kolejny dzień szedłem w dół. Odkąd w poniedziałek uciekłem przed burzą z wysokiego na ponad tysiąc trzysta metrów trójstyku czeskiej, niemi...
wtorek, 30 lipca 2019

Podniesiona kurtyna. Kilometr 857, drugi trójstyk

›
Wczoraj przyszedł czas na pożegnanie z Czechami. Niestety, żegnały mnie kiepską pogodą, więc o widokach z całkiem górskich szczytów na gran...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

Pisać każdy może

Moje zdjęcie
Zbigniew Strucki
Szanowni Czytelnicy, witam Was na drugiej odsłonie mojego bloga. Jestem historykiem, włóczykijem (niestety, nie umiem grać na harmonijce), przewodnikiem w górach i miastach oraz nauczycielem w liceum międzynarodowym. Ten krótki biogram pozwala się z grubsza zorientować w tematyce moich tekstów, do lektury których zapraszam. Podobnie zapraszam do kontaktu pod adresem zbigniew.strucki@gmail.com.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.